Rodzice planujący opiekę nad dzieckiem zwykle dzielą się na dwie grupy: zatrudnionych na etacie i prowadzących działalność. W obydwu przypadkach najwięcej pytań dotyczy tego, ile jest tacierzyńskiego i na jakich zasadach można go wykorzystać. To pojęcie nie występuje w kodeksie pracy, ale pod tym potocznym terminem kryją się trzy różne uprawnienia: przejęta część urlopu macierzyńskiego, urlop ojcowski oraz nieprzenoszalna część urlopu rodzicielskiego dla ojca. Warto je rozdzielić, bo każdy z nich ma inny wymiar, inne terminy i inne skutki podatkowe.

Czym w rzeczywistości jest „tacierzyński”

W polskim prawie nie funkcjonuje słowo „tacierzyński”. Ustawy posługują się pojęciami: urlop macierzyński, urlop rodzicielski, urlop ojcowski oraz zasiłek macierzyński. Potocznie tacierzyńskiem nazywa się zazwyczaj:

  • część urlopu macierzyńskiego przejętą przez ojca,
  • albo po prostu urlop ojcowski,
  • coraz częściej także nieprzenoszalne 9 tygodni urlopu rodzicielskiego dla ojca.

Dla podatków i ZUS nie ma znaczenia, jakiej nazwy używa się w rozmowach. Liczy się to, czy wypłacany jest zasiłek macierzyński i na podstawie jakiego tytułu (umowa o pracę, działalność gospodarcza, zlecenie z chorobowym itd.).

Zasiłek za tacierzyński (niezależnie, czy chodzi o ojcowski, macierzyński przejęty od matki czy urlop rodzicielski) to zawsze zasiłek macierzyński z ZUS – opodatkowany jak zwykłe wynagrodzenie ze stosunku pracy.

Ile jest tacierzyńskiego – wszystkie warianty

Aby odpowiedzieć, ile jest tacierzyńskiego, trzeba rozbić to na trzy elementy. W praktyce ojciec może mieć do dyspozycji aż kilkanaście, a przy ciąży mnogiej nawet kilkadziesiąt tygodni płatnego czasu z dzieckiem, jeśli rodzice rozsądnie podzielą się urlopami.

Przejęta część urlopu macierzyńskiego – ile tygodni może wykorzystać ojciec

Podstawowy urlop macierzyński przysługuje matce i wynosi przy:

  • 20 tygodni – przy urodzeniu jednego dziecka,
  • 31 tygodni – dwoje dzieci,
  • 33 tygodnie – troje dzieci,
  • 35 tygodni – czworo dzieci,
  • 37 tygodni – pięcioro i więcej dzieci.

Matka musi wykorzystać co najmniej 14 tygodni urlopu macierzyńskiego po porodzie. Po tym czasie może wrócić do pracy, a niewykorzystaną część może przejąć ojciec, o ile podlega ubezpieczeniu chorobowemu.

Przy jednym dziecku maksymalny „tacierzyński” w rozumieniu przejętego macierzyńskiego to więc:

20 tygodni – 14 tygodni matki = 6 tygodni dla ojca

Przy porodach mnogich ojciec może przejąć odpowiednio więcej tygodni (różnica między przysługującym wymiarem a wykorzystanymi 14 tygodniami przez matkę). Wniosek trafia do pracodawcy ojca, a zasiłek wypłaca ZUS (lub zakład pracy, jeśli jest płatnikiem zasiłków).

Urlop ojcowski – odrębny „pakiet” 2 tygodni

Niezależnie od przejętego macierzyńskiego, ojcu przysługuje urlop ojcowski. Jego wymiar to 2 tygodnie (14 dni kalendarzowych), które można:

  • wykorzystać jednorazowo w całości, albo
  • podzielić na dwie części po 1 tygodniu.

Od 26 kwietnia 2023 r. urlop ojcowski można wykorzystać do ukończenia przez dziecko 12 miesięcy (wcześniej były to 24 miesiące). To jeden z częstszych błędów – wielu ojców zakłada, że mają „dwa lata”, a tymczasem po roku prawo wygasa.

Nieprzenoszalne 9 tygodni urlopu rodzicielskiego dla ojca

Po urlopie macierzyńskim rodzicom przysługuje urlop rodzicielski. Od 2023 r. wprowadzono nieprzenoszalną część dla każdego z rodziców – 9 tygodni, których nie można oddać drugiemu rodzicowi. Jeśli ojciec z nich nie skorzysta, przepadają.

Przy jednym dziecku łączny wymiar urlopu rodzicielskiego to 41 tygodni, z czego:

  • 32 tygodnie mogą być dowolnie dzielone między rodzicami,
  • 9 tygodni przysługuje osobno matce i osobno ojcu (części nieprzenoszalne).

W praktyce właśnie te 9 tygodni często określa się dziś jako „nowoczesny tacierzyński” – to samodzielne prawo ojca, niezależne od decyzji matki, o ile spełnia warunki ubezpieczeniowe.

Warunki skorzystania – kto ma prawo do tacierzyńskiego

Prawo do „tacierzyńskiego” nie wynika z samego faktu bycia ojcem, tylko z podlegania ubezpieczeniu chorobowemu w dniu narodzin dziecka (albo w dniu jego przysposobienia). Z grubsza można wyróżnić trzy grupy:

  • pracownicy na etacie – ubezpieczenie chorobowe jest obowiązkowe, więc jeśli umowa trwa w dniu porodu, prawo do świadczeń jest,
  • osoby prowadzące działalność – potrzebne jest dobrowolne ubezpieczenie chorobowe opłacane przez co najmniej 90 dni kalendarzowych przed porodem,
  • zleceniobiorcy – tylko jeśli zgłoszono ich do dobrowolnego chorobowego i również spełniono okres wyczekiwania.

W każdym z tych przypadków zasiłek za tacierzyński to zasiłek macierzyński, który wypłaca ZUS. Pracownik formalnie jest wtedy na urlopie (macierzyńskim, rodzicielskim lub ojcowskim), a przedsiębiorca po prostu składa wnioski do ZUS i może w tym czasie zawiesić lub ograniczyć działalność.

Zasady łączenia urlopów matki i ojca

Planowanie „tacierzyńskiego” często polega na układaniu kalendarza tak, żeby:

  • maksymalnie wydłużyć czas, kiedy dziecko jest z jednym z rodziców,
  • zachować ciągłość dochodów w rodzinie,
  • nie stracić żadnej nieprzenoszalnej części urlopu.

Matka i ojciec mogą korzystać z urlopu rodzicielskiego jednocześnie, o ile mieszczą się w łącznym limicie tygodni. Mogą też dzielić się nim naprzemiennie. Z kolei przejęcie części macierzyńskiego przez ojca wymaga, aby matka wróciła do pracy lub wykorzystała część urlopu w inny dopuszczalny sposób (np. łączenie pracy z urlopem).

Urlop ojcowski jest odrębny – można go wcisnąć praktycznie w dowolne miejsce pierwszego roku życia dziecka (byle przed 12. miesiącem), nawet kiedy matka jest jeszcze na macierzyńskim lub rodzicielskim.

Zasiłek za tacierzyński – wysokość i podstawa

Wysokość zasiłku macierzyńskiego zależy od tego, czy ojciec korzysta z części macierzyńskiego, rodzicielskiego, czy z urlopu ojcowskiego oraz jakie wnioski zostały złożone na początku.

Podstawowe stawki są następujące:

  • 100% podstawy wymiaru – za urlop macierzyński i urlop ojcowski,
  • 70% podstawy wymiaru – za urlop rodzicielski,
  • 81,5% średniego wynagrodzenia – jeśli złożono w terminie wniosek o cały urlop macierzyński + rodzicielski „z góry” (u jednego rodzica lub łącznie).

Przy działalności gospodarczej podstawę zasiłku stanowi zadeklarowana podstawa wymiaru składek na dobrowolne ubezpieczenie chorobowe, po uwzględnieniu ograniczeń i okresu wyczekiwania. Nie ma możliwości „podciągnięcia” podstawy jednym wysokim przelewem przed porodem – ZUS patrzy na okresy i limity.

Opodatkowanie tacierzyńskiego – jak traktuje to ustawa o PIT

Opodatkowanie zasiłku z ZUS

Zasiłek macierzyński wypłacany za tacierzyński jest na gruncie podatku dochodowego kwalifikowany jako:

przychód ze stosunku pracy (art. 12 ustawy o PIT) – również wtedy, gdy wypłacany jest bezpośrednio przez ZUS, a nie przez pracodawcę.

Skutki są następujące:

  • obowiązują zaliczki na PIT według skali 12% / 32%,
  • stosuje się koszty uzyskania przychodu jak przy umowie o pracę,
  • zasiłek podlega oskładkowaniu emerytalno-rentowemu, ale nie ma od niego składek zdrowotnych finansowanych przez pracownika (inna konstrukcja niż przy klasycznym wynagrodzeniu za pracę).

W praktyce pojawia się często zaskoczenie: mimo że rodzina ma niższe realne dochody (bo zasiłek bywa niższy niż pensja), to podatek nadal jest naliczany Zasiłek macierzyński nie jest traktowany jak „typowy socjal”, tylko jak zastępstwo normalnej pensji.

Tacierzyński a ulgi podatkowe

Istotna z punktu widzenia planowania podatkowego jest relacja zasiłku macierzyńskiego do ulg w PIT – zwłaszcza:

  • ulgi dla rodzin 4+,
  • ulgi dla młodych (PIT-0 do 26. roku życia),
  • ulgi na powrót oraz dla pracujących seniorów.

Wszystkie te preferencje obejmują tylko określone źródła przychodów (głównie stosunek pracy, działalność, umowy zlecenia). Ustawodawca wyłączył z nich zasiłki macierzyńskie. Efekt: nawet jeśli podatnik korzysta z którejś z ulg PIT-0, od zasiłku za tacierzyński trzeba zapłacić podatek.

Jednocześnie przy rozliczeniu rocznym zasiłek wchodzi do wspólnej podstawy opodatkowania małżonków. Może to:

  • podnieść dochód do progu 32%,
  • albo przeciwnie – przy wspólnym rozliczeniu „rozłożyć” wyższe dochody jednego z małżonków i obniżyć realną stawkę.

Dlatego przy dłuższym tacierzyńskim opłaca się przeanalizować, czy wspólne rozliczenie małżeńskie w konkretnym roku da realną korzyść podatkową.

Tacierzyński a działalność gospodarcza i rozliczenia firmy

U przedsiębiorców tacierzyński ma dodatkowy wymiar – wpływa na rozliczenia składek i kosztów w firmie. Podstawowe zasady są następujące:

  • na czas pobierania zasiłku macierzyńskiego za tacierzyński można zawiesić działalność,
  • składki społeczne (emerytalne i rentowe) są wówczas finansowane z budżetu państwa,
  • składka zdrowotna zasadniczo nadal jest należna, jeśli działalność nie została zawieszona i generuje przychody.

Po stronie podatku dochodowego przychód z zasiłku macierzyńskiego nie jest przychodem z działalności gospodarczej. To osobna kategoria – przychód ze stosunku pracy/zasiłków – która pojawi się na osobnym PIT-11 z ZUS i powinna być ujęta w zeznaniu rocznym obok rozliczeń firmowych.

Przy większej liczbie dzieci i długich okresach tacierzyńskiego warto przeliczyć, czy bardziej opłaca się: zawiesić działalność, czy prowadzić ją w ograniczonym zakresie i równolegle pobierać zasiłek macierzyński – skutki podatkowe potrafią się znacząco różnić.

Jak sensownie zaplanować wykorzystanie tacierzyńskiego

W praktyce „ile jest tacierzyńskiego” to dopiero początek. Druga część pytania brzmi: jak go poukładać, żeby coś nie przepadło i żeby nie przepłacić podatku. Kilka praktycznych wskazówek:

  • sprawdzić terminy – 12 miesięcy na urlop ojcowski, limity roczne dla rodzicielskiego,
  • zdecydować, kto bierze nieprzenoszalne 9 tygodni rodzicielskiego i kiedy,
  • przeliczyć wpływ na próg podatkowy (zwłaszcza przy wysokich dochodach jednego z małżonków),
  • u przedsiębiorców – zaplanować ewentualne zawieszenie firmy i rozliczenia składek zdrowotnych.

Dobrze ułożony tacierzyński to nie tylko więcej czasu z dzieckiem, ale też konkretny wpływ na roczne rozliczenie PIT. Znajomość wymiaru urlopów i zasad opodatkowania pomaga uniknąć zaskoczeń – zarówno po stronie rodziny, jak i w kontakcie z księgowością.