W polskim systemie emerytalnym łatwo się zgubić, zwłaszcza po kilku reformach OFE. Tymczasem informacja, czy jest się członkiem Otwartego Funduszu Emerytalnego, ma konkretne skutki dla przyszłej emerytury i planowania finansowego. Da się to sprawdzić samodzielnie w kilkanaście minut – wystarczy wiedzieć, gdzie szukać i jak czytać komunikaty z ZUS. Poniżej znajduje się praktyczna instrukcja krok po kroku: od szybkiej weryfikacji online, przez dokumenty z ZUS, aż po kontakt z samym funduszem. Bez teorii „dla zasady” – tylko to, co faktycznie przydaje się ubezpieczonemu.

Co to znaczy „być w OFE” po wszystkich reformach?

Na początku warto uporządkować, o czym dokładnie mowa. Członkostwo w OFE oznacza, że część składki emerytalnej (w przeszłości przekazywanej przez ZUS) była gromadzona na indywidualnym koncie w jednym z otwartych funduszy emerytalnych. Dotyczy to osób, które pracowały na umowę o pracę, zlecenie lub prowadziły działalność gospodarczą i odprowadzały składki emerytalne po 1999 roku.

Sytuację skomplikowały reformy:

  • w 2014 roku część środków z OFE przeniesiono do ZUS,
  • wprowadzono tzw. suwak bezpieczeństwa – na 10 lat przed wiekiem emerytalnym środki z OFE są stopniowo przekazywane do ZUS,
  • były plany pełnej likwidacji OFE, ale na moment pisania tego tekstu fundusze nadal istnieją, choć w mocno zmienionej formie.

Efekt jest taki, że wiele osób nie wie, czy kiedyś zapisało się do OFE, czy środki już dawno wróciły do ZUS, albo czy konto w OFE jeszcze formalnie istnieje. Informacja „jestem / nie jestem w OFE” to nie tylko ciekawostka. Od tego zależy:

Po pierwsze – gdzie leżą część oszczędności emerytalnych. Po drugie – jakie dokumenty będzie się otrzymywać (z ZUS i z OFE), a co za tym idzie, gdzie szukać szczegółów o zgromadzonym kapitale. Po trzecie – jak myśleć o całościowym planowaniu emerytury: ZUS, OFE, IKE, IKZE czy PPE.

Jak najszybciej sprawdzić, czy jest się w OFE – trzy główne ścieżki

Informację o członkostwie w OFE można zdobyć na trzy sposoby:

  • przez konto PUE ZUS – najszybsza i najdokładniejsza metoda,
  • przez analizę otrzymywanych dokumentów z ZUS (i ewentualnie z OFE),
  • przez bezpośredni kontakt z OFE, jeśli podejrzewa się członkostwo.

Najbardziej praktyczny jest wariant z PUE ZUS, dlatego opisany jest w pierwszej kolejności.

Sprawdzenie przez PUE ZUS krok po kroku

Konto na Platformie Usług Elektronicznych ZUS (PUE ZUS) to obecnie podstawowe narzędzie do samodzielnego sprawdzania informacji o składkach i koncie emerytalnym.

  1. Wejść na stronę: www.zus.pl i kliknąć „Zaloguj do PUE”.
  2. Wybrać sposób logowania: Profil Zaufany, e-dowód, mojeID (bank), mObywatel – ten sam, który jest już używany w kontaktach z państwem.
  3. Po zalogowaniu przejść do zakładki dotyczącej ubezpieczonego – zazwyczaj „Ubezpieczony”.
  4. Odszukać sekcję związaną z emeryturą, np. „Informacje o stanie konta i subkonta w ZUS”.
  5. Sprawdzić, czy w prezentowanych danych pojawia się informacja o składkach przekazywanych do OFE i/lub o nazwie funduszu.

W praktyce na PUE mogą pojawić się m.in. takie elementy:

  • historia przekazywania składek do OFE (w konkretnych latach),
  • komunikat o istnieniu subkonta, na które trafiały środki po reformach,
  • w sekcji dokumentów – roczne informacje o stanie konta, gdzie przy części emerytalnej wspomina się OFE.

Jeżeli w PUE ZUS nie ma żadnej wzmianki o OFE, istnieje duża szansa, że nigdy nie zawarto umowy z funduszem albo środki zostały już w całości „ściągnięte” do ZUS w ramach suwaka bezpieczeństwa (w przypadku osób blisko wieku emerytalnego).

Jeśli w PUE ZUS widnieje nazwa konkretnego OFE (np. Aviva OFE, Allianz Polska OFE), oznacza to, że konto w tym funduszu istniało, a część składek była do niego przekazywana. Kolejny krok to weryfikacja, czy fundusz nadal prowadzi to konto i jakie środki się tam znajdują.

Warto poświęcić chwilę na przejrzenie nie tylko głównego podsumowania, ale też załączonych dokumentów rocznych. ZUS często pokazuje bardziej szczegółowe informacje właśnie w PDF-ach generowanych raz w roku.

Sprawdzenie bez logowania – przez informację z ZUS i pracodawcę

Osoby, które nie chcą lub nie mogą zalogować się na PUE ZUS, nadal są w stanie sprawdzić członkostwo w OFE, choć zajmie to nieco więcej czasu.

Po pierwsze, co jakiś czas ZUS wysyła informację o stanie konta ubezpieczonego (dawniej częściej w formie papierowej, obecnie często elektronicznie). W takim dokumencie – najczęściej w części opisowej – pojawia się wzmianka, czy część składki była przekazywana do OFE. Może się tam też znaleźć nazwa konkretnego funduszu.

Po drugie, jeśli miejsce zatrudnienia istnieje od wielu lat, kadry lub dział HR mogą mieć informację, czy przy przyjmowaniu do pracy był podpisywany formularz związany z wyborem OFE. Pracodawca nie ma dostępu do wysokości środków, ale może potwierdzić, czy była kiedyś zgłaszana przynależność do konkretnego funduszu.

Po trzecie, zawsze można wystąpić do ZUS o papierową informację o stanie konta. Wniosek można złożyć w placówce lub listownie, podając dane identyfikacyjne (PESEL, adres). ZUS odeśle zbiorcze zestawienie, z którego będzie wynikało, czy OFE występuje w historii składek.

Sprawdzenie bezpośrednio w OFE

Jeżeli z dokumentów ZUS lub z własnych wspomnień kojarzy się nazwę konkretnego funduszu (np. Allianz, Nationale-Nederlanden, PKO BP), dobrym krokiem jest kontakt bezpośrednio z OFE. Wszystkie fundusze mają obecnie strony internetowe i infolinie.

  1. Odszukać aktualną nazwę i stronę internetową funduszu (niektóre OFE zmieniały nazwy w efekcie przejęć i fuzji).
  2. Na stronie znaleźć zakładkę typu „Obsługa klienta”, „Strefa klienta”, „Kontakt”.
  3. Sprawdzić, czy fundusz oferuje logowanie online dla członków OFE – często wykorzystuje się numer PESEL i hasło lub numer umowy.
  4. Jeśli brak konta online – zadzwonić na infolinię OFE i podać swoje dane identyfikacyjne, by potwierdzić, czy widnieje się w rejestrze członków.

Fundusz może wymagać dodatkowych danych (np. numeru dowodu, adresu) ze względu na ochronę danych osobowych. W zamian powinien przekazać jasną informację: czy jest się członkiem funduszu, czy konto zostało zamknięte, jakie są aktualne środki.

W wielu przypadkach OFE wyśle także roczne zestawienie w formie papierowej lub elektronicznej. Jeśli osoba nigdy nie otrzymywała takiego dokumentu, może to sugerować, że nie jest członkiem OFE – ale zdarzają się też sytuacje, w których korespondencja trafiała na nieaktualny adres.

Warto pamiętać, że:

  • nie ma centralnego, publicznego rejestru, gdzie jednym kliknięciem sprawdzi się przynależność do wszystkich OFE,
  • najbardziej wiarygodne źródła to ZUS (składki) i konkretny fundusz (informacja o koncie i jego stanie).

Co zrobić z wynikiem: jestem / nie jestem w OFE

Samo ustalenie statusu OFE to dopiero początek. Informacja „tak” lub „nie” pociąga za sobą kolejne decyzje, ważne z punktu widzenia planowania finansów na emeryturę.

Jest OFE – na co zwrócić uwagę

Jeżeli okaże się, że jest się członkiem OFE i konto nadal istnieje, kluczowe są trzy rzeczy: ile środków jest zgromadzonych, w jakiej formie są inwestowane i jaki jest horyzont czasowy do emerytury.

Wysokość środków można sprawdzić w rocznym zestawieniu OFE, przez konto online funduszu lub infolinię. Nawet jeśli kwota wydaje się na pierwszy rzut oka nieduża, nie warto jej lekceważyć – jest częścią całościowej „układanki” emerytalnej. Dodatkowo OFE inwestuje głównie na rynku kapitałowym, więc potencjał wzrostu (ale i ryzyka wahań) jest większy niż na koncie w ZUS.

Druga sprawa to polityka inwestycyjna funduszu. OFE z definicji inwestują znaczącą część aktywów w akcje. Dla osoby, której do emerytury zostało 20–30 lat, może to być korzystne: długi horyzont pozwala „wygładzić” wahania rynku. Dla kogoś tuż przed emeryturą kluczowe jest z kolei zrozumienie, jak działa suwak bezpieczeństwa – czyli stopniowe przenoszenie środków z OFE do ZUS, by zminimalizować ryzyko dużego spadku tuż przed przejściem na emeryturę.

Trzecia rzecz to aktualność danych. Jeśli od lat nie aktualizowano adresu czy numeru telefonu w OFE, warto to zrobić. Dzięki temu wszystkie dokumenty (w tym informacje o przenoszeniu środków) dotrą we właściwe miejsce. Zwykle wystarczy formularz aktualizacyjny na stronie funduszu lub zgłoszenie przez infolinię.

Po poznaniu stanu konta w OFE dobrze jest spojrzeć szerzej: ile środków jest na koncie i subkoncie w ZUS, czy istnieją dodatkowe formy oszczędzania (IKE, IKZE, PPE, prywatne inwestycje). Dopiero suma tych elementów pokazuje realny poziom przygotowania do emerytury.

Jeśli natomiast wynik sprawdzenia brzmi: „nie ma członkostwa w OFE”, w praktyce oznacza to, że całość składki emerytalnej (poza subkontem) jest rozliczana w ZUS. Nie jest to sytuacja ani z definicji lepsza, ani gorsza – po prostu inna struktura gromadzenia środków. W takim przypadku szczególnie warto rozważyć dodatkowe, dobrowolne formy oszczędzania, bo nie ma „drugiej nogi” kapitałowej w postaci OFE.

Najczęstsze wątpliwości i pułapki przy sprawdzaniu członkostwa w OFE

Przy samodzielnym sprawdzaniu statusu OFE pojawia się kilka powtarzających się problemów.

Po pierwsze, wiele osób myli OFE z innymi produktami finansowymi. Fakt posiadania polisy na życie z funduszem kapitałowym, ubezpieczenia grupowego w pracy czy konta IKE w banku nie oznacza bycia w OFE. OFE to konkretna kategoria funduszy emerytalnych, powiązanych z obowiązkową składką emerytalną, a nie dowolny produkt inwestycyjny.

Po drugie, częstym źródłem nieporozumień jest brak korespondencji z OFE przez wiele lat. Mogła nastąpić zmiana adresu bez zgłoszenia do funduszu, fuzja OFE (zmiana nazwy), przejęcie przez inną instytucję. Dlatego warto szukać informacji nie tylko po starej nazwie funduszu z pamięci, ale też sprawdzić aktualne zestawienia dostępnych OFE w serwisach finansowych lub na stronach nadzoru (KNF).

Po trzecie, osoby blisko wieku emerytalnego często odkrywają, że w OFE nie ma już środków, choć kiedyś tam były. To efekt wspomnianego suwaka bezpieczeństwa. W dokumentach OFE może być informacja, że środki zostały przekazane do ZUS, a konto funduszu przestało być aktywne. W takiej sytuacji przynależność formalna do OFE traci praktyczne znaczenie – liczy się już przede wszystkim konto w ZUS.

Po czwarte, nie ma powodu, by bać się kontaktu z ZUS czy OFE. Instytucje te są przyzwyczajone do podobnych pytań i mają procedury obsługi ubezpieczonych, którzy chcą po prostu ustalić, czy i gdzie gromadziły się ich składki. W rozmowie telefonicznej lub przy okienku warto trzymać się faktów: dane osobowe, okresy zatrudnienia, PESEL – bez wchodzenia w zbędne dygresje.

Na koniec warto podkreślić jedną rzecz: sprawdzenie, czy jest się w OFE, jest tylko jednym z elementów porządkowania spraw emerytalnych. Dobrą praktyką jest raz na rok poświęcić godzinę na przejrzenie stanu konta w ZUS, w OFE (jeśli istnieje), a także wszystkich dobrowolnych form oszczędzania. Dzięki temu plan finansowy na kolejne lata opiera się na realnych liczbach, a nie na domysłach.